Kiedy weszłyśmy do środka jeszcze ociekałyśmy wodą.
-Chocie damy wam jakieś koszulki na przebranie...-zaczęli chłopacy.
-Ok..ale szybko się robi zimny...-Summer zaczęła drżeć.
Poszłam z Louisem do jego pokoju i dał mi ogromną zieloną koszulkę na krótki rękaw z nadrukiem.
-Dzięki...ale masz mi odkupić te marchewki...-udałam obrażoną.
-Kupie, kupie...-wyszczeżył białe zęby.
Poszłam do łazienki ubrałam ogromną koszulkę i spięłam włosy w kok a mokre ciuchu położyłam na grzejniku w łazience.Kiedy wyszłam z łazienki zobaczyłam Louisa bez koszuli,a na jego twarzy wymalowany uśmiech.
-Co...?Nie widziałeś mokrej dziewczyny w ogromnej koszulce...-obróciłam się parę razy.
-Nie, właśnie nie...-udał.
-Ubierz się bo jest zimno...-pokazałam palcem na jego tors a on się lekko uśmiechnął.
-Mi jest wręcz gorąco...-podszedł do mnie i złapał mnie za ręce.
-A mi wręcz odwrotnie...-wystawiłam język i kiedy wychodziłam z jego pokoju puściłam do niego oko.
Kiedy wyszłam z pokoju Louisa zobaczyłam Summer w czarnej koszuli i z warkoczem na bok.
-Ciekawe co teraz będziemy oglądać...-powiedział ziewając.
-Nie wiem może jakiś horror...-uśmiechnęła się.
Poszłyśmy do salonu i zobaczyłyśmy chłopaków w dresowych spodniach i koszulkach na ramiączkach.
-Idziecie biegać czy co...-zaczęłam chichotać z Summer.
-A wy idziecie do Top Model...zaczął Harry
pokazałyśmy języki u usiadłyśmy na kanapie.
-Teraz oglądamy Piłe 8...-powiedział Liam.
Po połowie filmu zaczęło mi się spać, ponieważ było 23:30 położyła się na czyimś ramieniu ale nie czułam sprzeciwu.Słyszałam jak Summer cały czas rozmawia z Niall'em o różnych rzeczach. Jednak znużył mnie sen.Obudziłam się w jakimś pokoju przez okno zobaczyłam piękną pełnie, a potem twarz któregoś z chłopaków oświetloną przez księżyc.
-Obudzi się...-powiedziałam cicho i lekko dotknęłam jego ramienia.
-Co się stało już rano...-usłyszałam śpiący głos.
-Nie jest noc...ale z kim leże w łóżku...?
-Zayn'an z tej strony...powiedział prawie śpiąc.
-A gdzie jest Summer...
-Śpi z Niall'em...
"można było się tego spodziewać" pomyślałam
-Dobra, nie męczę cię dobranoc -położyłam się przodem do niego.
-Dobranoc-poczułam miętowy zamach pasty i poszłam spać.
Obudziła się o 8 zobaczyłam ze Zayn nadal śpi więc po cichu poszłam do łazienki wziąć prysznic, potem ubrał się w koszulkę Louisa i poszła do kuchni zrobić sobie kawę.
-Dzień dobry jak tam się spało...-zobaczyłam Zaya'na
-Bardzo dobrze, tylko chrapałeś...-wystawiłam język.
-Haha bardzo śmieszne...-podniósł mnie na blat że bym usiadła wtedy mieliśmy oczy na tej samej lini.
-Co chcesz zjeść...-oparł ręce na przeciw mnie.
-Tosta...-uśmiechnęłam się.
Nagle zaczął się do mnie przybliżać prawie dotykał mi warg jednak za nim usłyszałam głos Summer .
-Co się tu dzieje-zmarszczyła brwi.
-Nic,a nic...-osunęłam go ręką.
-Ashley trzeba wrać muśmy się odświerzyć....
-Ok...
-Do zobaczenia na randce...-pocałowałam go lekko w póliczek.
-Do zobaczenia...
Zayn'a pozwolił mi zejść z blatu. Pożegnałam z chłopakami przybrałam się w swoje rzeczy i poszliśmy do domu...
__________________________________________________________
Piosenka one direction- moments mnie natchnęła więc życzę miłego czytania i przepraszam za błędy :)
Głupia Summer przeszkodziła im! :P
OdpowiedzUsuńFajne , Fajne ;D Miło mi się czytało ;P Pisz dalej z chęcią poczytam nowe rozdziały ;D
OdpowiedzUsuń